Kadra Janasa na kilkadziesiąt godzin wpadła do Polski
Z półgodzinnym opóźnieniem przyleciała wczoraj z Zurychu do Balic piłkarska reprezentacja Polski. Podopieczni trenera Pawła Janasa do kraju zawitali na zaledwie kilkadziesiąt godzin podczas, których rozegrają towarzyski mecz Kolumbią na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Spotkanie to, które rozpocznie się dzisiaj o godz. 18, będzie pożegnaniem z polskimi kibicami przed odlotem kadry na niemieckie mistrzostwa świata. Wczoraj w Balicach humory kadrowiczom dopisywały. Widać było, że są zadowoleni ze szwajcarskiego zgrupowania. Dawali temu zresztą wyraz w swoich wypowiedziach. Maciej Żurawski, na którego bramki bardzo liczą polscy kibice powiedział: - Czuję się bardzo dobrze, myślę że koledzy podobnie. Bardzo solidnie przepracowaliśmy szwajcarskie zgrupowanie. Teraz przed nami pierwszy poważniejszy sprawdzian. Mam nadzieję, że już w meczu z Kolumbią wypadniemy dobrze. W świetnym nastroju był Dariusz Dudka, który do kadry wskoczył dość nieoczekiwanie, w ostatniej niemal chwili.
16126 |10125 |4645 |8537 |2704 |6463 |17156 |18999 |12666 |7467 |