Pijana matka zapomniała o dziecku
Mieszkanka Wejherowa, która miała prawie 2 promile alkoholu we krwi, pozostawiła bez opieki sześcioletniego syna.
- Przyszła do nas kobieta by zgłosić zaginięcie sześcioletniego syna - mówi Zenon Hinca, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Wejherowie. - Matka stwierdziła, że dziecko wyszło z domu około godziny 13, aby pojeździć na sankach, na górce za Parkiem Majkowskiego. O los syna zaniepokoiła się dopiero po ponad czterech godzinach nieobecności malca.
W trakcie rozmowy funkcjonariusze wyczuli od kobiety woń alkoholu. Poddano ją więc badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu - miała prawie 2 promile. Jak zwykle, gdy chodzi o małe dzieci, sprawę potraktowano bardzo poważnie. Przyjęto od mieszkanki zawiadomienie i o zniknięciu dziecka powiadomiono też policję. Obie służby rozpoczęły przygotowania do poszukiwań dziecka. Jednak wkrótce przemarznięty sześciolatek sam wrócił do domu.
- Chłopiec wyjaśnił, że był na sankach, a gdy mocno zmarzł, dopiero wrócił do domu - mówi Hinca. - Wszczęliśmy w tej sprawie czynności wyjaśniające. Matce zarzucamy brak opieki nad nieletnim i pozostawienie go w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia dziecka.
Sprawa zajdzie swój finał w wejherowskim sądzie.
18774 |15042 |10855 |10064 |8394 |12799 |10990 |12780 |10311 |18819 |