Chojnice. Po sprzęcie, który zniknął z ósemki pozostał ślad
Przez lata szkoła dostawała od PZU prowizję w postaci pieniędzy albo sprzętu za ubezpieczanie dzieci. Część tego sprzętu w ogóle się w szkole nie pojawiła - w sprawie przeciwko Klemesowi G., byłemu dyrektorowi dawnego Zespołu Szkół nr 8 zeznała przed sądem nauczycielka Marzenna O.
Potwierdziła to też Małgorzata H., w czasie, kiedy nieprawidłowości w ósemce wyszły na jaw zastępczyni Klemensa G., dziś dyrektorka Gimnazjum nr 1.
- Dyrektor miejskiej oświaty polecił sprawdzić, czy w szkole jest sprzęt kupiony za pieniądze od ubezpieczyciela. Wraz z księgową sporządziłam wtedy tzw. spis z natury i okazało się, że go nie ma - powiedziała Małgorzata H.
Chodzi m.in. o dvd, odtwarzacz CD, telewizor z magnetowidem, amplituner i aparat fotograficzny z obiektywem. Wiadomo, że te rzeczy były kupione, bo potwierdzają to kopie faktur, jakie na prośbę Małgorzaty H. wystawili sprzedający. Na każdej jako upoważniony do odbioru tego typu dokumentów podpisywał się Klemens G. Problem w tym, że w szkole nikt wymienionych rzeczy nie widział - tak przynajmniej wynika z zeznań świadków.
- Nauczyciele kilka razy zwracali się do dyrektora z pytaniem, czy dla potrzeb lekcji mogą skorzystać z dvd. Odpowiadał zawsze, że takiego sprzętu w szkole nie ma - mówiła Marzenna O.
Świadek przypomniała sobie jednak, że nauczyciele widzieli w rękach dyrektora wysokiej klasy aparat fotograficzny.
- Wówczas myśleliśmy, że to jego własność. Dokładnie takiego samego brakuje w szkole - dodała Marzenna O.
Przepytywani w sprawie pracownicy szkoły wyjawili jeszcze jeden ważny fakt - do 2004 roku w ósemce nie było inwentaryzacji. Dwie próby skatalogowania stanu posiadania placówki z nieznanych nikomu bliżej przyczyn spełzły na niczym. Klemens G. nie przyznaje się do zawłaszczenia własności szkoły.
- Według mojej wiedzy sprzęt powinien być w szkole - mówi.
13315 |1182 |12325 |14697 |18898 |17125 |8619 |10914 |3895 |19273 |