marti.betro

:::Menu:::

:::News:::

:::RSS:::

Niosąc krzyż cierpienia


Samotność, brak najbliższej rodziny, czy przyjaciół jest często większym cierpieniem dla chorego niż ból fizyczny. Dla wielu osób wsparcie, jakie otrzymują od drugiego człowieka, staje się najcenniejszym lekarstwem.
11 lutego obchodziliśmy XIV Światowy Dzień Chorych. Archidiecezjalne uroczystości, którym przewodniczył arcybiskup Tadeusz Gocłowski, odbyły się w kościele pw. św. Anny w Wejherowie. Na msze św. przez cały dzień przybywało nie tylko wielu chorych, ale również wszyscy ci, którzy pragnęli połączyć się z nimi we wspólnej modlitwie.
- Krzyż cierpienia, jaki otrzymujemy, jest dla nas łaską. Dzięki niej przybliżamy się do Boga. Wymaga ona od nas wielkiej wiary i całkowitego zawierzenia się Ojcu. Nasze cierpienie jest poświęceniem samego siebie w imię całej ludzkości - mówił w homilii abp Tadeusz Gocłowski. - Niesienie krzyża cierpienia nie jest łatwe. Jednak Chrystus zawsze trwa przy człowieku.
Uroczystości, odbywające się w minioną sobotę, miały szczególny wymiar. Było to również święto, tak jak każdy 11 dzień miesiąca, Matki Boskiej Wejherowskiej. Właśnie ona jest patronką ludzi chorych na ciele i duchu. Jej wizerunek, poświęcony przez Jana Pawła II, przypomina nam także o Jego cierpieniu i nieustającej wierze.
Arcybiskup Tadeusz Gocłowski zwrócił zebranym uwagę również na istotną rolę służby zdrowia. Przypomniał, że powinna ona stanowić podporę dla wszystkich cierpiących. Służba zdrowia musi być silną instytucją, dbającą ponad wszystko o dobro człowieka.
- Błogosławieństwo dla chorych na ciele i duchu oraz wsparcie tylu zdrowych osób, które przyszły na modlitwę, są ogromną siłą - powiedziała nam jedna z mieszkanek Wejherowa, poruszająca się na wózku inwalidzkim.
W czasie mszy świętej modlono się również za wszystkich, którzy ucierpieli w katowickiej katastrofie.



3517 |13220 |8747 |12229 |12100 |108 |9361 |9562 |14378 |2641 |