Poskarżył się na nadzór
Mieszkaniec Krotoszyna, w którego sąsiedztwie powstała stacja benzynowa, zaskarżył do Naczelnego Sądu Administracyjnego decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Pod koniec listopada br. inspektor stwierdził, że doszło do naruszenia prawa podczas wydawania decyzji na budowę tej stacji paliw. Uznał jednak, że nie było to naruszenie rażące i nie wszczął postępowania, które unieważniłoby pozwolenie starosty krotoszyńskiego na powstanie stacji znanego koncernu paliwowego.Burmistrz Krotoszyna zgodził się na wybudowanie tej stacji pod warunkiem, że nie będą na niej tankować samochody ciężarowe, a jedynie osobowe. Tymczasem starosta wydał pozwolenie na budowę, ale już bez takiego obwarowania. Dzisiaj na stacji tankują więc wszystkie samochody. Krotoszynianin uskarża się nie tylko na duży hałas, ale i zwiększoną emisję zanieczyszczeń. Jego zdaniem także raport wpływu stacji paliw na środowisko naturalne zawiera sporo niejasności.
4953 |5210 |9320 |19074 |17106 |4261 |19354 |198 |17819 |8813 |