Boom na Bolesławiec
Firma ceramiczna wykorzystuje hossę
Ożywiony ruch na rynku nieruchomości sprawił, że dotychczas niezbyt rentowna produkcja ceramicznych przewodów kominowych jest teraz strzałem w dziesiątkę. Tutejsze Zakłady Ceramiczne są liderem wśród ich producentów
Choć namawiano nas nawet na likwidację tej produkcji, wiedziałem, że boom budowlany prędzej czy później musi nastąpić i tak się stało. Byliśmy dobrze przygotowani na rozkwit tej branży – dziś produkcja budowlana pozwala nam łatwiej znosić problemy na rynku dolarowym – tłumaczy prezes ZC Kazimierz Surmiak.
W 2006 roku kurs dolara spadł bowiem z 3,10 zł do 2,72 zł. Dla firm eksportujących oznacza to spore kłopoty finansowe. Tak było też z bolesławieckim zakładem. Tu aż 60 procent produkcji idzie za granicę. Z tego 85 procent trafia do USA.
– Cena dolara powoduje przejściowe kłopoty, ale musimy dostosować się do tej sytuacji, żeby nie stracić rynku – mówi prezes Surmiak. – Wprowadzamy nowe dekoracje, nowe ceny i nowe asortymenty.
Dzięki zamówieniom na przewody kominowe, w których produkcji bolesławiecka firma jest krajowym liderem, przedsiębiorstwu udało się znacząco poprawić swoje wyniki. Gdyby nie boom na rynku nieruchomosci byliby na minusie, a tak zarabiają. Ile? Jeszcze nie wiadomo. Szczegółowe dane finansowe będą znane dopiero za kilka miesięcy.
Kolejną metodą na kryzys okazały się trafione inwestycje i zdobywanie nowych rynków. Historyczny moment nastąpił, gdy 12 lipca wygaszono po raz pierwszy od 28 lat stary, ogromny piec tunelowy. Zastąpiły go dwa nowoczesne i mniejsze piece komorowe produkcji portugalskiej. Urządzenia są sercem i podstawowym węzłem produkcji, decydują o kosztach i jakości. – Ta wymiana była bardzo dobrym posunięciem. Nowe urządzenia zużywają o 40 procent gazu mniej niż jeden stary – wyjaśnia Surmiak. – Do tego dają lepszą jakość wyrobów i likwidują konieczność pracy w ruchu ciągłym. •
180 |14806 |5478 |8973 |12819 |6053 |12911 |1082 |10506 |16083 |